Jak już coś, to wszystko naraz.
Posted by Ptaku in Feb 15, 2010, under Paper

Montana Gold, 4 warstwy na białym kartonie
http://www.youtube.com/watch?v=v9ov3xjDWIk
Znalezione
Posted by Ptaku in Feb 05, 2010, under Missions

Znalezione gdzieś na ulicy kilka tygodni po akcji.
Piękny odzew, nie ma za co! :)
Bóg ojciec chrzestny dyrektor
Posted by Ptaku in Jan 24, 2010, under Paper

Montana Gold, 2 warstwy na czarnym kartonie
Don Corleone, I am honored and grateful that you have invited me to your home on the wedding day of your daughter. And may their first child be a masculine child.
Faces
Posted by Ptaku in Jan 20, 2010, under Random

wszystkie farby na wszystkie sposoby
A gasp of breath,
A sudden death:
The tale begun.
A rustled page
Passes an age:
The tale is done.

wszystkie farby na wszystkie sposoby
Kolejny przypadek na arkuszu podkładowym. Zależnie od tego jak się skrzywię i ile wypiję, widzę tutaj inną twarz. Smutne, wesołe, piękne, brzydkie… jaką widzisz Ty?
Harry Brown
Posted by Ptaku in Jan 20, 2010, under Handmade

Montana Gold na metalowej płytce, matowy lakier przezroczysty
When the blood dries in my veins
And my heart feels no more pain
I know I’ll be on my way
To heaven’s door
I know when I knock
I’ll be hoping I don’t drop
To a place where I will rise like before
I can feel something happening
That I’ve never felt before
Hopeless dreaming will start
Dragging me away from heavens door
When my mind stops thinking
And my eyes stop blinking
I hope somebody’s there
When my heart stops beating
And my lungs stop breathing in air
I hope somebody cares
When my mind stops thinking
And my eyes stop blinking
I hope somebody’s there
When my mind stops thinking
And my eyes stop blinking
I know…
At the end
Ciekawe, dlaczego moje prace tak różnią się klimatem od cytatów pod nimi. Może ktoś mi to jakoś zinterpretuje? Ja osobiście myślę, że artysta wyraźnie traktuje sztukę jako metodę ucieczki przed problemami życia codziennego. Za parę tygodni obiecuję wrzucić coś bardziej szczerego, za to pewnie prawdziwa puenta umknie większości widzów. Cóż, taki jest przynajmniej plan.
Waterpuke Island
Posted by Ptaku in Jan 17, 2010, under Handmade

Montana Gold, Montana Platinum na szklance (no bez kitu!)
Your face, as no other face,
Populates remembered dreams.
Your arms, as no other place:
Landscape to remembered dreams.
Your heart, as no other heart.
Your eyes, as no other eyes,
In you each dream must start.
With you the real world dies
And my life thereafter lies
Only in remembered dreams.
~
Hope is the destination that a seek.
Love is the road that leads to hope.
Courage is the motor that drives us.
We travel out of darkness into faith.
Even on this map of infinite complexity,
Only one highway is worth following,
One route worth the time behind the wheel,
One arrival rewarding to the traveler.
No rest stop can offer rest assured
To equal the peace at highway’s end,
When you’ve driven hard and well,
With purpose, in search of meaning.
- “The Book of Counted Sorrows”
Z dzisiejszym cytatem wiąże się bardzo ciekawa historia. Jeszcze do niedawna, jeśli kogoś zaciekawiłoby źródło tego wiersza, ciężko byłoby je znaleźć. “The Book of Counted Sorrows” istniała bowiem tylko w referencjach. Dean Koontz cytował ten jakże tajemniczy wolumin w kilku ze swoich książek, a jego fani nie mogli nigdzie odnaleźć oryginalnej lektury. Dopiero po wielu latach Koontz przyznał, że sam wymyślił tą książkę. Po prostu kiedy nie mógł znaleźć odpowiedniego cytatu na rozpoczęcie książki lub rozdziału, sam go wymyślał, przypisując temu właśnie tytułowi. Aktualnie książka jest już w sprzedaży jako zbiór wierszy nowelisty. Co prawda praktycznie wszystkie prace tutaj są dostępne na sprzedaż lub oddanie lub reprodukcję w kontrolowanych warunkach, ale ta szklaneczka została już sprezentowana i aktualnie zlizuje z niej farbę Marcela, która również wykonała zdjęcia.
Hope
Posted by Ptaku in Jan 09, 2010, under Paper

Montana Gold, Black i Platinum na 100 warstwach.
“Funny, how hope raises its lovely head when least expected, a flower in a
wasteland.” – Dean Koontz, “False Memory”
Tutaj mamy podręcznikowy przykład zrobienia czegoś z niczego. To fragment takiej planszy A1 której używam jako podkładki pod szablony, obszaru testowego puch i końcówek i tak dalej. Pośrodku tej kupy było ciekawe miejsce na umieszczenie… no, czegoś, więc pomyślałem że nadzieja pojawiająca się w takim miejscu będzie dość interesującym elementem. Potem wystarczyło sobie tylko powiedzieć “nie nie, to nie jest przypadkowy bazgroł tylko przemyślana sztuka – od początku wiedziałem że to tak będzie wyglądać, naprawdę”.
Jimi
Posted by Ptaku in Jan 05, 2010, under Paper

Montana Gold + Montana Black na papierze pakowym, jedna warstwa, jedna dobra końcówka, jedna zatkana końcówka
Leżał sobie u nas taki plakat Jimiego z jakiegoś magazynu gitarowego. Leżał na starej chacie, potem na nowej, jakoś nie było go gdzie powiesić. Z uwagi na jego skupioną minę chcieliśmy go powiesić w klopie (proszę nam wybaczyć, panie Hendrix!) ale nawet tam jakoś nie było gdzie. Pociąłem więc sobie ten plakat i zrobiłem lekką psychodelę. Następny pod sprej prawdopodobnie wchodzi pan Cash.
Miłego dnia!
Posted by Ptaku in Jan 03, 2010, under Missions
Bardzo wiele osób nie rozumie idei robienia czegoś bez przyczyny, czegoś niespodziewanego, może troszkę ryzykownego i niespodziewanego. Nieraz trzeba dać wiele z siebie bez żadnej gwarancji zyskania czegoś w zamian. Od razu więc powiem, ile mnie to kosztowało. Kilkanaście godzin pracy wraz ze znajomymi, 50m dwustronnej taśmy do wykładzin z tesco i wydruk 100 kartek. No i posprzątanie tego bajzlu z kuchni:

Pierogi z mięsem, keczap, książka 'Świat Zwierząt' jako podkładka pod skalpel, Sweeney Todd OST, 50 metrów taśmy dwustronnej i wpytę ścinków.
Zysk jest nieporównywalnie większy niż koszta czy ryzyko – do urwania było 3000 uśmiechów. Trzy tysiące ludzi mogło się uśmiechnąć, zerwać sobie mordkę i schować do portfela, może powiedzieć o tym znajomym. Ktoś stojący na przystanku w smutnym zamyśleniu mógł zostać z niego wyrwany przez nasz pomysł. Osobiście przez te dni nie miałem najlepszego nastroju i z pełną powagą mogę powiedzieć, że zamiast leżeć ze słuchawkami na uszach zrobiłem coś pozytywnego i jeśli chociaż jedna osoba się dzięki temu uśmiechnie, to osiągnąłem sukces.

Wlepki w działaniu - w pozytywnym kontekście były przyklejane (mam nadzieję) w miejscach które nikomu nie przeszkadzają, bo przecież chodziło o wywołanie uśmiechu a nie poirytowania ;) a to małe coś nad O to ptaszek sobie tam przysiadł.
I hear you
Posted by Ptaku in Dec 26, 2009, under Paper

Montana Gold, 3 warstwy na bialym kartonie
You always were the one to show me how
Back then I couldn’t do the things that I can do now.
This thing is slowly taking me apart.
Grey would be the color if I had a heart.
Come on tell me
You make this all go away.
You make this all go away.
I’m down to just one thing.
And I’m starting to scare myself.
You make this all go away.
You make this all go away.
I just want something.
I just want something I can never have
In this place it seems like such a shame.
Though it all looks different now,
I know it’s still the same
Everywhere I look you’re all I see.
Just a fading fucking reminder of who I used to be.
I just want something I can never have
Jakoś coś w ogóle nieświątecznie w tym roku. Pierwszy raz zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę to nie lubię świąt. Nawet idzie zrozumieć dlaczego rośnie ilość samobójstw. Wszyscy dookoła tacy weseli i kolorowi, człowiekowi aż głupio że chodzi smutny. Dlatego tak bardzo lubię szablony i wlepki. Nie są na mieście bo akurat tego dnia muszą, czy też im wypada. Im właśnie nie wypada. Są spontaniczne a ich jedynym celem jest bycie. Może ktoś zerknie akurat sikając pod murem i się uśmiechnie? Proste, tanie, bezinteresowne i coś ludziom dają. Ostatnio koleżanka wpadła na zajebisty pomysł wlepek które w sumie wlepkami nie są. Zamiast opisywać, lepiej po prostu za parę dni dam znać jakimś reportażykiem, jak już upiększymy miasto naszym pomysłem. Niech tylko otworzą sklepy, żeby było można sobie po ludzku kupić dwustronną taśmę klejącą.